Początkowo prokuratura podawała, na podstawie wstępnej sekcji zwłok, że przyczyną śmierci mogło być: zapalenie płuc lub zator płucny w związku z komplikacjami po złamaniu nogi, z którym artystka nie była u lekarza. Jednak
ze szczegółowej dokumentacji z sekcji zwłok wynika, że do zgonu mogły się przyczynić: zmiany chorobowe, zmiany pourazowe, w szczególności złamanie kości udowej prawej z przemieszczeniem, oraz urazy klatki piersiowej. Ponadto - wynika z badań toksykologicznych - we krwi artystki nie stwierdzono alkoholu czy środków psychotropowych.
"Artystka była osobą schorowaną i to od dłuższego czasu. Na tym etapie śledztwa nie możemy jednoznacznie wskazać, co doprowadziło do jej zgonu" - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Ewa Ścierzyńska. Nie chciała wyjaśnić, co mogło doprowadzić do urazów klatki piersiowej.
Tuż po zgonie Ścierzyńska mówiła, że komplikacje, które miała Villas, są dość częste przy złamaniu, ale w tym wypadku mogły być przyczyną śmierci, bo piosenkarka nie pokazała tego złamania żadnemu lekarzowi. Ponadto stan fizyczny, m.in. odleżyny, mogą świadczyć, że artystka od jakiegoś czasu nie poruszała się, była unieruchomiona.
Prokuratura prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić, czy artystka zmarła z przyczyn naturalnych, czy może doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci. Sprawdza, czy osoby, które miały kontakt z Villas, opiekowały się nią. Wiadomo, że warunki sanitarne, bytowe, w jakich żyła artystka, nie były najlepsze, to jednak nie przyczyniły się do jej śmierci.