Rzeczniczka Służby Więziennej mówi Radiu ZET, że według współwięźniarki matka matka półrocznej Magdy z Sosnowca miała wypić rozcieńczony płyn do mycia naczyń.
Służba więzienna nie może potwierdzić tej wersji wydarzeń, bo cela kobiety nie była monitorowana. Dopiero po tym incydencie matka Magdy została przeniesiona do monitorowanej celi.
Matka Magdy, Katarzyna W. na nic się nie skarży. Kiedy do katowickiego aresztu przyjechał lekarz, nie chciała być badana i brać jakichkolwiek lekarstw. Nie chce też z nikim rozmawiać.
Pracownicy aresztu dostali specjalne zalecenia jak z nią postępować.
tj/Radio ZET