Zgodnie z tradycją, Dąb "Bartek" ma ponad tysiąc lat. Naukowcy twierdzą jednak, że nie jest ani najstarszym, ani największym drzewem w Polsce. Według najnowszych badań jego wiek szacuje się na 645-670 lat. Rzeczywiste określenie wieku "Bartka" nie jest możliwe z powodu spróchnienia pnia drzewa.
"Bartek" jest pomnikiem przyrody od 1952 r. Wysokie na 30 metrów drzewo ma osiem konarów. Według legend, w cieniu dębu mieli odpoczywać królowie, m.in. Bolesław Chrobry, Władysław Jagiełło i Stanisław August Poniatowski. Jan III Sobieski miał ukryć w drzewie skarby.
Zbiórkę pieniędzy na budowę konstrukcji zabezpieczającej drzewo przed przewróceniem rozpoczęła Fundacja Odzyskaj Środowisko z Kielc. Podchwycili ją uczniowie. Nagłośnienie akcji w mediach ogólnopolskich sprawiło, że wpłynęły także wpłaty od placówek spoza regionu, np. od przedszkola w Warszawie. Uczniowie w różny sposób zbierali pieniądze; nie tylko prosili o wrzucanie datków do puszek, ale także zbierali i sprzedawali surowce wtórne, a nawet piekli i sprzedawali ciasteczka.
Szkoły przekazywały na konto średnio od kilkudziesięciu do stu złotych, ale wiele z nich zebrało po kilkaset złotych. Rekordzistką okazała się Szkoła Podstawowa nr 25 z Kielc, której uczniowie zebrali ponad 3 tys. zł. 70 tys. zł to wstępna kwota; szkoły mogą się rozliczać ze zbiórki do końca miesiąca i wtedy będzie znany ostateczny wynik kwesty.
Autorem nowatorskiej koncepcji stabilizacji drzewa-weterana jest przewodniczący Europejskiej Rady ds. Drzew prof. Marek Siewniak. Pomysł zakłada podwieszenie dębu na stalowym łuku, co ma zabezpieczyć "Bartka" przed przewróceniem się i złamaniem. Jego zdaniem konieczne jest też lepsze zabezpieczenie drzewa przed uderzeniami piorunów. Jeśli "Bartek" uzyska taką pomoc, to - zdaniem profesora - "jest na tyle żywotny, że sobie poradzi".