Dopiero niedawna konserwacja obrazu ujawniła warstwy ukryte do tej pory na płótnie. Madrycka kopia ukazuje półpostać Mony Lizy, ale do czasu zdjęcia przemalówek i poczerniałego werniksu nie widać było pejzażu w tle.
Jak pisze hiszpańska gazeta "El Pais", specjaliści z Luwru zgodzili się z nową oceną kopii z Prado. Dziennik "El Mundo" nazywa ją "bliźniaczką Mony Lizy" i cytuje przedstawicieli muzeum, według których kopia ta zachowała się w niektórych partiach lepiej od oryginału i posłuży do dalszych badań nad arcydziełem Leonarda.