Polityk spotkał się dziś z premierem Tuskiem i brał udział w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej. Przedstawiał tam stan negocjacji nad budżetem na lata 2014-2020. Te negocjacje, "to jest bardzo ważny wielki sprawdzian polskiej administracji, która wyszła zwycięsko z próby prezydencji. W tej chwili Polska zdaje drugi egzamin - musi być dobrze przygotowana ze sprawności negocjacyjnej" - podkreślił komisarz.
Komisarz wskazał, że tak jak dla polskiej prezydencji ważne było Partnerstwo Wschodnie, tak dla Duńczyków istotne są odnawialne źródła energii. "Prawdopodobnie Polska będzie w zderzeniu z tym ekologicznym nurtem w UE i Polska ma największą niewygodę w tym zakresie" - podkreślał.
Pod koniec czerwca ubiegłego roku Komisja Europejska zaproponowała, by nowy 7-letni budżet UE wyniósł 972,2 mld euro. To o 5 % więcej niż obecny. KE chce utrzymać na poziomie porównywalnym do obecnego fundusze na politykę rolną (371,7 mld euro, z czego 281 mld na dopłaty bezpośrednie) oraz fundusze spójności (376 mld euro, w tym dla Polski około 80 mld euro); wzrosty dotyczą m.in. badań i innowacyjności, a także polityki sąsiedzkiej i imigracyjnej.
Komisarz podkreśla jednak, że to ile dostanie polska zależy od skuteczności naszych negocjacji. W tym roku negocjacje wejdą w kluczową fazę.
Janusz Lewandowski krytycznie odnosi się do paktu fiskalnego. "On komplikuje mechanizmy europejskie" - powiedział. Przyznaje jednak, że Polska podjęła dobrą decyzję przystępując do niego. Według polityka - gdybyśmy podjęli inną decyzję obniżylibyśmy swoją pozycję w Unii.
luc/PAP/Radio ZET